niedziela, 28 grudnia 2014

Egzotyczny koktajl

Czesc kochani, jak tam święta ? Mi minęły wspaniale, były przepełnione miłością i radościa bliskich. Ojadłam się, popuscilam troche wodzę.. i zrobilam przerwe w ćwiczeniach. Wiem ze to był bląd. Z powodu podróży do Anglii troche sie rozleniwilam.. po powrocie musialam zacisnąć pośladki i szybko ogarnąć dom na święta, było ciężko ale jakoś dałam rade :) Ale dzis nie o tym.

Wstałam rano, no ... o 11.. Chcialam zrobić jakeś pycha śniadanie ! Zamiast, chleba z masłem amałam, a raczej piłam to..



Przepis (na jedna szklanke)

1 pomarańcza
1 średni banan
2 kiwi
sok z cytryny

Wszystko obrać pokoić w cząstki i zblendowac do uzyskania wodnej konsystencji :)
Tadaaaaammmm i jest gotowe:)
 Po prawie tygodniowym objananiu się ciastkami, pierogami, gołąbkami, barszczem przyda się chwila na "coś innego".

A wy, robicie takie koktajle ?

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Zakupowa lista 2015 !

Hej kochani. Wielkimi krokami zbliza sie rok 2015 ! Zwiazku z tym ustalilam i będę ją edytować swoja liste na zakupy w przyszlym roku. Są to rzeczy o ktorych myslalam juz dawno, ale nie mialam na nie pieniazkow. Teraz jest czas, żeby wziąć sie za siebie i zacząć troche oszczędzać, choć oszczędzanie jest trudne, ale daje wiele satysfakcji. I myśle, że mi sie uda choć część tej listy zrealizować !

Numer 1 
 Lustrzanka ! Nie wiem jaszcze z jakiej firmy, ale jakas dla początkujacych. Jedyne co mam to aparat w telefonie, ktory nie jest rewelacyjny.Już od dawana o takim aparacie marzyłam.  Chcialabym aby nie przekraczal kosztu ok. 1400 zł.


Numer 2
 Nike roshe run. Chce , chce, chce ! planowalam je kupic juz w tamtym roku, ale ze wzgledu ze moja Reeboki, ktore jeszcze byly w dobrym stanie, nie kupowałam Nike.
Bardzo mi sie podobają bordowe i czarne, w sumie nie wiem ktore wybiore. I cena, z cena to jest roznie. Na allegro są rożne cany, od 300  do 150 zł.



Numer 3 
Zestaw do manicure japonskiego lub zestaw do hybrydy.
Ciągle sie nad tym zastanawiam.. W sumie, chcialabym miec piękne zadbane paznokcie za sprawa manicure japonskiego, ale tez chcialabym sie nauczyc robic hybryde. Dylemat. Japonski w zestawie zamyka sie do ceny +/- 100 zl. Hybryda jest troche droższa.. A może uda się zakupić oba zestawy ;> :D?

środa, 10 grudnia 2014

CZY TO RAK ?


Czesc kochani, w notce Would be fit, wspominałam, że kiedyś Wam opowiem o moich ostatnich chorobach. Dziś właśnie jest ten czas.

Na wstępie chcialabym powiedzieć, że nie było mi łatwo o tym wszystkim mówić, nie wiem czy się wstydziłam, czy nie chcialam jakiegoś współczucia ze strony innych, moze tez nie chcialam, zeby ludzie sie na mnie inaczej patrzyli. Nabrałam wiecej, wiecej takiej wiary, że może być dobrze po poogladaniu filmiku na youtube o Guzie Piersi na kanale Azjatycki Cukier blog  Azjatycki Cukier , której to jestem ogromnie wdzięczna !

Moja historia

Moja historia zaczęła się od tego, że w czasie kąpieli przy zwykłym ręcznym BADANIU PIERSI
wyczułam w lewej dość dużą gulkę, która się swobodnie przesuwała.. Nie wiedziałam co mam myśleć. Najpierw o całej sprawie powiedziałam mojemu chlopakowi, bo nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. I zaczęły się te myśli. CZY JA MAM RAKA ?! Zwlekałam 2 dni na to aby powiedzieć o całej sprawie mamie, z racji tego, że mam dopiero 17 lat i musze chodzic do lekarzy z radzicami. Mama oczywiscie powiedziala ze to musi byc cos niegroznego, ale pójdziemy do lekarza aby to sprawdzić. Do lekarza mieliśmy iść dopiero po weselu siostry, któro to miało być za ok. 1,5 tygodnia. 4 dni po wyczuciu guzka, zaczęła mnie boleć szczenka.. Udałam się wiec do lekarza i przy okazji powiedziałam o guzku, oczywiscie był to lekarz pierwszego kontaktu. Stwierdził on, że na buzi mam Zapalenie Okostne. Zbadał późnej pierś i powiedział aby jak najszybciej udać się do swojego ginekologa. Po otrzymaniu skierowania popędziłam z mama do ginekologa jeszcze tego samego dnia. Czekałam na przyjęcie dwie godziny, po czym tylko pielęgniarka zabrała mi skierowanie i lekarz w ogole mnie nie ogladając wypisał mi skierowanie na USG piersi i podał przez ową kobiete. Byłam w lekkim szoku, bo nie wiedzialam co się  w ogole ze mną dzieje, czemu on nie chcial porozmawiac ze mną .. Zazenowana całą sytuacją pobiegłam zapisać się na to nieszczęsne USG. Badanie mialam juz następnego dnia, z czego byłam zadowolona, ale i tak przez ten okres czasu z mojej głowie rodziło się wiele, wiele złych myśli. Przyszlam wiec na badanie, sympatyczna pani poprosiła mnie do gabinetu, kazała się rozebrać, po czym wszedł lekarz, który wykonywał badanie. Pan gdy wykonywał USG był niesamowicie skupiony.. Wcześniej przeprowadził ze mną wywiad.. Pytał czy w mojej rodzinie były przypadki nowotworów czy czegoś innego. Oczywiście, rzecz jasna nie było. Wykonał badanie. Jego opinia była taka, że na pewno jest guzek, który ma ok 3 cm. W ogole nie wiem jak opisać to jak wtedy się czułam, nie wiem czemu mi łzy się polały. Pan dodał, że w moim wieku nie powinno byc zmian nowotworowych takiego typu. JA po wyjsciu z pokoju badan czekałam na panią która  wynik przyniesie. Przyszla pani, powiedziała, żeby się nie martwić i znów zaczęłam płakać. Pomyślałam wtedy Boże, ja mma tylko 17 lat !
Wróciłam do domu, chcialam odpocząć. Ale mama mi nie dała odpoczywać.. wleciała do mojego pokoju, poinformowała mnie, że zaraz wyjezdzamy do lekarza, który przyjmuje prywatnie, na wizyte czekałam od godziny 14 do 18. Ok, weszłam do pokoju. Specjalista tak ja poprzednio przeprowadził wywiad, zbadał pierś ręcznie, po czym zrobił UGS. Powiedział, ze taki guzek tworzy się do roku. Byłam  w szoku, bo przecież staram się często badać swoje piersi. Ale nic, pan wypisał skierowanie do Przychodni Onkologicznej w Rzeszowie.
W tym momencie załamałam się. Dla mnie oznaczało to tylko jedno. Wizyte u onkologa miałam za kilka dni. Sympatyczna pani znów zbadała mi pierś, powiedziała, że najprawdopodobniej jest to zmiana łagodna. Po czym wypisała skierowanie na biopsje cienkoiglową. Po wyjsciu z gabinetu znów musialam biec i zapisać się na badanie. Biopsje mialam miec w natępnym tygodniu. Przyjechałam na badanie. Strasznie się stresowałam, bałam.. Bo.. boje się igły.. tak, tak taka duża dziewczynka i sie igly boi. Nie wiem czemu mam z tym problem od dziecka.. boje się zwyklego pobierania krwi. Jak zobaczyłam ta igle w gabinecie zaczęłam się cała trząść, bałam się okropnie, panikowałam. Lekarze powiedzieli, że nie wykonają badania jeśli będę tak wariować, i napisza że była to moja wina. Ok po pewnym czasie dałam sie pani wbić w pierś. Przyznam się ze.. nie bolało. Po prostu bylam bardzo wystraszona. Leżałam spokojnie gdy ta pobierala materiał. Skończyła wykonywać badanie i stwierdziła " Nie wbiłam się, za bardzo się ruszałaś, z tego wyników nie bedzie" ja zaniemówiłam.  Po czym pielęgniarka napisała w karcie " Brak współpracy pacjęta z lekarzem, brak materiału do badania" . Najlepsze jest to, ze to ona popełniła bląd, bo ja spokojnie leżałam, guzek jest ruchliwy, wiec mogla nie trafić, ale powinna powtorzyć badanie. Ok, załamana wrociłam do domu. Tydzień później, lub dwa tygodnie, wybrałam się do lekarza prywatnie, do tego samego który wykonywał mi drugie UGS. Powiedziałam jaka zaszla sytuacja, po czym on zaproponował biopsje prywatnie. Wykonał badanie i wysłał materiał do Lublina. Po tygodniu wyczekiwań dostałam wyniki drogą pocztową do domu. Wpisałam w google nazwę tego co tam napisali. Wynik ? Gruczolakowłókniak . Niegroźny guzek, ktory tworzy się u kobiet w wieku średnio od 30 lat. Troche powiem Wam ze kamien spadł mi z serca. Choc musialam jeszcze odwiedzić lekarza. Po 2 tygodniach od otrzymania (czyli wczoraj )wyników, udałam się do owego specjalisty, pan uznał, że narazie nie trzeba operować, jeśli będzie przeszkadzał, urośnie dość duzy lub wyczuje sobie znow cos podobnego to mam przyjść. Rzecz jasna tez obowiązkowo co rok do kontroli.

Dziś moje piersi znacznie się od siebie różnia rozmiarem. Nie moge lezeć na brzuchu, bo czuje ucisk. Nie wiem czy to cholerstwo jeszcze tam rośnie..  Nie wiem czy w najbliższym czasie, ale mam zamiar poddac się operacji usunięcia tego.
Moja chorobowa przygoda zaczęła się 20 października, a można przyznać że skończyła się jak narazie 9 grudnia. Już po trochę ten cały stres, strach mija. Ale to co przeczyłam przez ten czas jest nie do opisania. Nikomu nie życzę tego.


Dziewczyny, pamiętajcie aby badać swoje piersi ! To nic trudnego ani wstydliwego .. ! I szukajcie pomocy u bliskich. Jeśli macie jakieś pytania, chcecie pogadać, to śmiało piszcie !


Jak badać piersi ?




niedziela, 7 grudnia 2014

Inglotowe Ombre

Cześć !
Kilka szybkich słów o ombre inglotowym. Niestety nie mialam zbyt duzo czasu, aby dopracować pazurki. Dopiero się uczę i wiem, ze jeszcze musze duuuzo duuuzo sie nauczyć.. wiec długa droga przede mną. Do wykonania użyłam dwóch lakierków z Inglota.

    Brązowy nr 47
    Jasny nr 874





Bardzo fajne produkty, ładnie kryją już po 2 warstwach i dość szybko schną.
Ombre wykonywałam na takie samej zasadzie jak w moim poprzednim poscie z ombre, do którego was odsyłam tu >link . Niestety wyszly mi moje Inglotowe ombre troche zamazane z powodu mojego ala top coat'u, odzywki z eveline. Tak wiec całość wykonczylam preparatem z Inglota, o którym pisalam recenzje tu >link .


Uwielbiam produkty z Inglota, a wy ?

Uwaga ! Dziewczyny, szukam jakiegoś podstawowego, prostego  zestawu do stylizacji, ozdoby paznokci. Zalezy mi, aby w owym zestawie znalazly się brokaty, pędzelki, może jakieś cekinki.
Jak macie, miałyście jakieś godne polecenia, to byłabym wdzięczna jakbyście podesłały mi link !

Kindder Czi

środa, 3 grudnia 2014

Would be fit

Notka o motywacji ? Chcialabym opowiedziec o moim odwiecznym, nieudanym odchudzaniu.
Na wstępie powiem, że nie mam silnej woli. Przez to nie moge sie zmotywowac do dzialania. Nie czuje się dobrze w swoim ciele. Nie jestem gruba, mam tylko grubsze uda, to wynika z mojej specyficznej budowy ciala, nie jestem ' drobnej budowy'. Wcześniej, gdy zaczęłam swoje odchudzanie, ważylam 53 kilogramy, przy wzroście 164. Dziś waże prawie 57 kilo. Wcześniej, nie zwracalam uwagi co jem, ile, jak, kiedy. Nie zauważałam zmian w wadze. Byłam też aktywna fizycznie, nie za duzo, ale zawsze chcialo mi się "coś" robić, teraz nawet nie chce mi sie przebierac w strój na wf.
Przybliże wam temat.
Pierwsze zmiany w swojej wadze zauważyłam po chorobie. Mialam przykre zapalenie okostne, do tego czepiło się mnie inne cholertwo, a póżniej jeszcze inne. Kiedyś, albo i w najbliższym czasie  opowiem Wam o tym. Przez wydłużony oczekiwań na wyniki badań i bieganiem od lekarza do lekarza strasznie się stresowałam i po prostu ŻARŁAM. Bo tego tabletki, po ktorych może skoczyć waga. Może i te 4 kg to nie dużo, ale dla mnie to jest dno.
 Moje odchudzanie  za kazdym razem konczylo sie tak samo. Najczęsciej po kilku, kilkunastu dniach traciłam zapał.
Teraz postanowiłam znów ruszyć tyłek z kanapy z myślą ' teraz będzie inaczej '. Zaczęłam unikać słodyczy. Jestem zarłokiem, wszystko zjadlabym co slodkie i to mnie gubi.. Po prostu czasem nie moge sobie odmówić pysznych Lay's.
Następny krok to pić wiecej wody. Woda, woda i jeszcze raz woda ! W sumie, juz od dłuższego czasu unikam soków i kolorowych napojów. Po prostu polubiłam wode, rzecz jasna niegazowana.
Moje pierwsze śniadanie jest takie samo jak wcześniej. Za to drugie  wypełniam owocami, najczęściej są to jabłka lub pomarańcze, banany.Obiad - jem co mama da ! Ale oczywiscie unikam fast-foodów!Jeśli jem późno obiad to kolacja jest mi zbędna. Napije się wody lub herbatki bez cukru i jest okej.
Ćwiczenia !
Tak samo jak i z jedzeniem .. tak z ćwiczeniami nie wyjeżdzam z ' grubej rury' . Jak do jedzenia tak i do ćwiczeń trzeba sie przyzwyczaić. Nie chce się znow  zniechęcić, dlatego powoli oswajam się z tym.
Robię brzuszki i przysiady. Dziś jestem na 3 dniu ćwiczeń. Wystartowałam z 20 brzuszkami. W dzisiejszym dniu zrobiłam 50. Codziennie dodaje sobie po 10 brzuszków. Przysiady, na moje nieszczęsne uda i pupe robię według tego planu >

Czy boli ? Pewnie, że boli, są zakwasy, ale to tak jest jak siedzisz i nic nie robisz !!! Ale teraz myślę, ze mam szanse utrzymać dłużej ten mój inny tryb życia !




Liczę na to ze Wy też mi w tym pomożecie :)