Zaczne może od tego, że znów jestem chora. Tak, nikt nie lubi chorób, ale to co się ze mną dzieje od ostatnich miesiecy tamtego roku do teraz, moim zdaniem wykracza poza mój w miare rozgarniety umysł. Nie dość, że pół miesiąca temu, leżałam przez cały tydzień moich upragnionych ferii w łóżku, to teraz, gdy obiecałam sobie, że postaram się być bardziej systematyczna w blogowaniu, to znów mnie położyło i już 1,5 tygodnia dalej leże w łóżku i się kuruje.
Następną sprawą, znów dość przykrą i związaną także z blogowaniem, jest fakt, iż telefon który miałam zaledwie 4 dni się zepsuł, a właśnie tam miałam materiały potrzebne do kolejnych wpisów, więc to wszystko się przeciąga.
Kolejna rzecz, która się wydłuża z powodu mojego stanu zdrowia jest mój kurs na prawo jazdy. Już na feriach zaplanowałam sobie wszystkie jazdy i egzaminy, no ale oczywiście nic z tego nie wyszło.
Taki długi wstęp, ale na początku w ogole nie wiedziałam co z tego pisania wyjdzie i jak w ogóle nazwe wpis.
Moja wieczorna rutyna, czyli co robie w dni, które mam luzniejsze, w których nie musze przygotowywać się do szkoly na następny dzień. Dziś pokaze wam moją kolacje i posilek ze wczoraj.
Więc co robie?
YouTube, od jakiegos czasu mam bzika na tym punkcie, uwielbiam kanały takie jak Szusz, PannaJoannaMakeup i to są chyba moje urodowe ulubienice.
Dziś, stawiam na nauke do testów na prawko. Dawno nic nie robiłam, a testy tuż tuż.
Dobre jedzonko i leki. Dziś jem jogurt z pomarańczą i kilkoma sucharkami oczywiscie z Biedry, do tego garść leków i syropek, herbatka z cytryną :)
To taki wpis, bez wpisu, czysty spontan, no ale jak już mówiłam, narazie nie jestem w stanie. Miał być haul, miały być paznokcie, no ale ten.. ;)
I w ogole, strasznie sie męczyłam z zdjęciami, nie postrafie jeszcze aparatu ustawic tak, aby robił ładne zdjęcia, ale myśle ze to tylko kwestia wprawy.
Trzymajcie się cieplutko, nie dajcie się porwać tej zakłamanej marcowej pogodzie :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz