poniedziałek, 2 marca 2015

My evening routine

 Hej kochani, 
Zaczne może od tego, że znów jestem chora. Tak, nikt nie lubi chorób, ale to co się ze mną dzieje od ostatnich miesiecy tamtego roku do teraz, moim zdaniem wykracza poza mój w miare rozgarniety umysł. Nie dość, że pół miesiąca temu, leżałam przez cały tydzień moich upragnionych ferii w łóżku, to teraz, gdy  obiecałam sobie, że postaram się być bardziej systematyczna w blogowaniu, to znów mnie położyło i już 1,5 tygodnia dalej leże w łóżku i się kuruje.
Następną sprawą, znów dość przykrą i związaną także z blogowaniem, jest fakt, iż telefon który miałam zaledwie 4 dni się zepsuł, a właśnie tam miałam materiały potrzebne do kolejnych wpisów, więc to wszystko się przeciąga.
Kolejna rzecz, która się wydłuża z powodu mojego stanu zdrowia jest mój kurs na prawo jazdy. Już na feriach zaplanowałam sobie wszystkie jazdy i egzaminy, no ale oczywiście nic z tego nie wyszło.

Taki długi wstęp, ale na początku w ogole nie wiedziałam co z tego pisania wyjdzie i jak w ogóle nazwe wpis.
Moja wieczorna rutyna, czyli co robie w dni, które mam luzniejsze, w których nie musze przygotowywać się do szkoly na następny dzień. Dziś pokaze wam moją kolacje i posilek ze wczoraj.
Więc co robie?
YouTube,  od jakiegos czasu mam bzika na tym punkcie, uwielbiam kanały takie jak Szusz, PannaJoannaMakeup i to są chyba moje urodowe ulubienice.
Dziś, stawiam na nauke do testów na prawko. Dawno nic nie robiłam, a testy tuż tuż.
Dobre jedzonko i leki. Dziś jem jogurt z pomarańczą i kilkoma sucharkami oczywiscie z Biedry, do tego garść leków i syropek, herbatka z cytryną :)
Wczoraj, zebrałam się z siostra iiii zrobiłyśmy pizze ! Tak, najlepsza z ketchupem !:)
To taki wpis, bez wpisu, czysty spontan, no ale jak już mówiłam, narazie nie jestem w stanie. Miał być haul, miały być paznokcie, no ale ten.. ;)
I w ogole, strasznie sie męczyłam z zdjęciami, nie postrafie jeszcze aparatu ustawic tak, aby robił ładne zdjęcia, ale myśle ze to tylko kwestia wprawy.

 Trzymajcie się cieplutko, nie dajcie się porwać tej zakłamanej marcowej pogodzie :)

niedziela, 22 lutego 2015

Problem suchych skorek ? Rozwiązany ! RECENZJA Mediderm

Hej kochani,
Słońcę świeciło niemal przez cały dzień, tak z pewnością idzie wiosna. Niemal całą niedziele przeleżałam w łóżku, musialam naładować troche akumulatorki po wyczerpującym tygodniu. W końcu zebrałam się  i piszę dla Was recenzje kremu, który uratował mi twarz.
Przed świętami mialam wizyte u pani dermatolog. Specjalistka powidziala, że problem suchych skórek na twarzy( u mnie ), nie jest związany z żadnymi kosmetykami, których stosuje tak więc poleciła mi kupić krem Mediderm. Tak też zrobiłam, do teraz nie moge uwierzyć, że podziałał ! Byłam już bliska załamania nerwowego, a tu proszę! Postaram się z krótkiej recenzji przybliżyć Wam produkt,  zatem zapraszam !



Opakowanie
Krem, zamknięty jest z duużej puszcze, mieszczącej 500g produktu. Białe opakowanie przypomina mi maść, którą jakiś czas temu mama kupowała na zamówieniew aptece.
Zapach: 
Krem ma dziwny zapach, niby jakoś niczym specyficznym nie pachnie ani nie śmierdzi, ma dość można powiedzieć neutralną woń, chodź i to może przeszkadzać przy stosowaniu.
Konsystencja&wydajność: 
Produkt jest niewątpliwie gęsty. Gdy krem nakladam palcami na twarz to nic nie 'ucieka' z nich. Na twarz nakladam go dużo, ciężko się rozprowadza. Nie jest tłusty, dobrze współpracuje z podkladem. Nie wiem jak określić wydajność produktu. W ciągu prawie dwóch miesięcy, zużylam około 1/8 pół kilowej puszczki, więc sami określcie czy to dużo, czy też nie :)
Dostępność&cena:
To cudo dostaniemy prawie w każdej aptece. Warto też się popytać najlepiej w kilku innych,  w jakiś cenach jest sprzedawany, lekatka poleciła mi apteke, gdzie krem jest sprzedawany w cenie najniższej w moim mieście. Zapłaciłam za niego około 25 zł, jednak wiem, że w niektórych aptekach sprzedawany jest drożej.
Skład:

Moje wrażenia:
Wielbiam ten krem! Stosuje do już od dwóch miesięcy, conajmniej 3 razy na dzień i świetnie nawilża moja twarz. Od czasu gdy zaczęłam stosować ten produkt, problem suchych skórej już jest dawno za mną ! Myślę ze ta wielka puszka będzie słóżyła mi na dłuuugi dłuuugi czas, może uda mi się ją zużyć do końca terminu ważności :)


Uwaga ! Związku z zbliżającymi się porządkam wiosennymi chcialabym się Was zapytać, czy wyprzedajecie swóje, ciuchy czy dodatki ? Jeśli tak, to napiszcie w komentarzach, jak i gdzie to robicie, będę ogromnie wdzięczna. :)


wtorek, 17 lutego 2015

Prezenty OSIEMnastkowe cz. 2 !

Hej,

Wiem, ze blog, nie ma stalych czytelników, wiec nie będę przepraszała za moja nieobecnosc. Istanieje on stosunkowo krótko oraz ja nie daje z siebie 100 procent, a wszystko to spodowowane jest różnymi rzeczami, najpierw brak odpowiedniego sprzetu do fotografowania, czasu, chęci, jeśli blog ma mało wyświetleń to po co robic cokolwiek dalej ? Tak dotychczas myślałam i strasznie sie zniechęcałm, do robienia czegokolwiek dalej. Najpierw brak sprzętu, od jakiegoś czasu nie mam ani aparatu, ani telefonu z aparatem, bo niestety się zepsuł. Chorba. Później co ? Organizowanie imprezy urodzinowej, która można przyznać, że pochłoneła troche czasu jak i pieniedzy. A teraz ? Staram się zrobić prawo jazdy, Tak, niedługo, mam taka nadzieje, będę mogła odhaczyć pierwszy punkt moich postanowień noworocznych ! Czy zdam za 1 razem, czy za 10 newermajnd, ważne, że chce zdać, wierze ze mi sie to w koncu uda, ale narazie się pilnie ucze.

 Taki krótki wstęp, a teraz do rzeczy, bo odbiegłam od tematu notki. Dziś pokaże wam kolejne prezenty osiemnastkowe, jest ich dość sporo, w ogóle nie spodziewałam się tylu prezentów, za które seeeeerdecznie dziękuję ! :D Dostałam przeróżne różnosci, a także pieniążki od rodziny, rzecz jasna. Otrzymałam także kilka butelek win i czekoladki, którch nie będę pokazywac, bo kto nie widzial butelki Martini, czy pudełka Raffaello. Z uzbieranych pieniążków zamówiłam aparat, którym dziś fotografuje i znów moge odhaczyć punkt z mojej chciejlisty, z resztą na pewno zobaczycie  go w jakims halu zakupowym.

Kurde Ola, rozpisałaś się jak nigdy, juz przechodze do prezentów. Zacznę od kosmetyków, nie jest ich dużo ale zawsze coś :).

Pierwsza partia kosmetyków jest z firmy Avon, chyba każdy zna tą firmę, nie musze opowiadac o niej. Wiec, od cioci, która jest konsultanktą dostałam krem z filtrem do twarzy, będzie idealny na wiosne i lato, gdy już pierwsze promienie będą padać na moja wysypana piegami twarz. Dalej jest duuża butelka żelu pod prysznic, kiedys uwielbiałam te żele, ale jakoś zaprzestałam je kupować. Ostatnią rzeczą, która dostałam od cioci jest perfuma Avon Femme,  wcześniej nie byla mi obca, ponieważ siostra dostala identyczną pod choinke, ale bardzo się cieszę, że dostałam taką samą, bo po prostu pachnie nieziemsko !

Kolejna rzecz, to także perfumka, ta jest z Adidasa, którą nie wiem czy będę używać, bo nie lubie takiego typu kosmetyków. Już mam jeden plan w głowie co z nią zrobie :). Koleżanka wyczuła mój gust i trafiła idealnie, kupujac mi lakiery do paznokci z Golden Rose. Ten pierwszy czerwony już niestety mam, wiec oddałam nowy siostrze. Jednak drugi, strasznie mi się podoba bo jest matowy. Zdostałam także olejek 3 w 1 z Biolendy.
Dostałam mase biżuterii, której w ogole się nie spodziewałam. Jakoś szybko wam to wszystko postaram się przedstawić, bo się wyżej za dużo rozpisałam.
Pierwsza rzecz to kolczyki, malutkie srebniutkie śrubki, takie kolczyki uwielbiam najbardziej.
Kolczyki, przywieszka i łańcuszek, ślicznie wyglądają, jednak wydaje mi się, za poważne, ale może dorosne z czasem to takiego zestawu.
Otrzymałam także śliczną kolie, która mi sie mega podoba, co tu dużo pisać.
Dalej, dotałam dwa zegarki, pierwszy na bransoletce w serduczka, jest troche za długa, ale mam zamier ja skrocić. Drugi jest na pasku, niestety pasek jest troche sztywny i nieco osiera mi rękę, ale także jest boski.
Dziewczyny głowiły się nad prezentem i w końcu kupiły mi różową spódniczkę z Reserved i prześliczny, ogromny czerwony portfel. W końcu mam jakiś zamiennik mojego złotego, choć niezle się ma jak na swój 'wiek'.
No i w końcu to co chciałam, to znaczy poprosiłam o to mianowicie, każdemu chyba już dobrze znana książka Pięćdziesiąt Twarzy Greya.
Wielkim zaskoczeniem było dla mnie pudło, które dostałam od kuzynów, a co było w ogromniastym pudełku ? Głośniki firmy Tracer. Byłam w szoku jak w domu rozpakowałam prezent ! Myślę, że takiego typu prezenty są zawsze udane i zawszę się przydadzą.

I to już wszystkie prezenty, które dostałam. Tak jak już mówiłam, jestem do teraz w szoku, że tak dużo tego jest. Ciesze się bardzo ze wszyskich prezentów. Myślę, że upominki takie jak głośniki czy biżuteria zawsze się przydadzą i nie są to pieniądze wywalone w głoto. Dużo znajomych pytało co chcialabym konkretnie dostać. Niektórzy mnie dobrze znają i po prostu wiedzieli, że nie lubie zadnych pierdułek, tylko coś konkretnego, co przyda mi się w życiu. I myślę, ze właśnie takim tokiem myślenia trzeba się posługiwać, przy zakupie prezentów, czy to na urodziny czy na jakąś inną okazje :)!

Jeśli macie jakieś pytania, śmiało piszcie, chętnie odpowiem. :)

Z jakiego prezentu, urodzinowego, czy jakiegokolwiek jesteście najbardziej zadowolone ?

czwartek, 29 stycznia 2015

Prezenty OSIEMnastkowe cz. 1 || Krótkie sprawozdanie.

Hej kochani !

Dziś, po długiej nieobecnosci.. musze się usprawiedliwić.. no to moi mili krótkie sprawozdanie z kilku dni.

Pierwsza sprawa, to prawko ! Tak, zaczęłam kurs na prawo jazdy ! Powiem wam, ze nie moglam się zmusić, aby pójść na badania, do wydziału komunikacji, no ale w koncu to zrobiłam i się uczę! Co prawda idzie mi to troche opornie, ale się staram i nie odpuszcze :).
 Między czasie zepsół mi się telefon :/. Muszę pomyśleć nad zakupem nowego, jakiegoś niedrogiego. Zaczynam w piątek ferie, ale większość czasu poświęce na kurs, a nie na przyjemnosci.
Kolejna sprawa, to od wtorku jestem pełnoletnią obywatelką RP :) Ciesze się niezmiernie, ale wiadomo, że pełnoletność wiąże się z pewnymi wyrzeczeniami, obowiązkami ale też przyjemnosciami :) Jak urodziny to prezenty, pokaże wam co dostałam od najbliższych.

Ten dzień spędziłam z najbliższymi, przyjechała siostra z mężem, żony braci, moj bratanek i bratanica. Po częsci prezenty były pieniężne. Oczywiscie nie moglo zabraknąć mojego lubego, od którego dostałam piękny naszyjnik, bukiet róż oraz nasze zdjęcie w formie puzzli, coś genialnego. Niestety nie umieściłam tego na zdjęciu, bo wydaje mi się to zbyt osobiste.



Kolejny prezent był od mojej klasy. Dziewczyny trafiły idealnie w moje gusta !
Dostałam kolie, zestaw z Astora mascara + 2 lakiery do paznokci, pomadke ochronna, kartkę, na której wszyscy się podpisali oraz śliczne czerwone, koronkowe figi, których także nie ma na zdjęciu wiadomo z jakiego powodu :)


Kolejna część z tej serii pojawi się po mojej imprezie urodzinowej :)

Co wam się podoba ? Co macie ? Jaki telefon polecacie ? :)

sobota, 17 stycznia 2015

#1 HAUL ! Co kupiłam w styczniu ? ROSSMANN | GOLDEN ROSE | NEW YORKER |


Hej kochani ! 

Jest juz sobotni wieczór.. więc czas na post ! Tym razem będzie to haul  ! Dziś pokażę wam co udało mi się kupić głównie w styczniu, ok dobra, przyznaje się, kilka rzeczy kupilam jeszcze przed świętaami, ale bardzo chcialam wam pokazać te 'cudeńka ', bo nie wyobrazam sobie terazniejszego życia bez nich!  Tak skromnie, kilka rzeczy z kosmetyków, ubrań i innych ...
Jest to pierwszy haul na moim blogu. I tak naprawdę nie wiem jeszcze w jakiej formie będą przedstawiane następne, no ale myślę, ze coś uda mi się ogarnąć :)
Tym czasem, zapraszam do ogladania !

Może zacznę od ubrań.. Ostatnio ciągle chodzę w legginsach, kiedyś strasznie mnie irytowało to, gdy dziewczyny chodziły z odsłoniętymi tyłkami w rajtuzach bez stopek.. Tak, teraz jestem jedna z nich, ale nie chodzę w legginsach które prześwitują czy cos w  tym rodzaju.
Będąc w Galerii Rzeszów upolowałam dwie pary legginsów. Szare,  z New Yorkera, wiszą tam niemal od wieków, ale uwielbiam je, są cienkie, baaaaaardzo wygodne i co najwazniejsze, nie prześwitują. Legginsy z NY chyba są w stałej cenie 20 zł bez groszy, rozmiar M. Druga para jest z Bershk'i  baaaardzo podobała mi się wersja szara.. ale już nie było rozmiarów. Ze względu na to, że są mega wygodne to kupiłam zielone  po promocyjnej cenie z 70 na 50 zł :)


Kolejne rzeczy pochodzą z Rossmana, musialam się zaopatrzec w rzeczy, ktore sie skonczyly.
  Loreal Elseve Total Repeair  szampon wypełniający cena 11, 89zł, wzięłam bo jeszcze nie mialam. Ziaja oliwkowe mydło pod prysznic hm.. Z tej serii mialam mydlo chyba czekoladowe, mleczko kozie, ale jak zobaczyłam na półce w Rossmanie to oliwkowe, to nie moglam się mu oprzeć ! No i pasta z Colgate, stale ją kupuje, i według mnie jest świetna !




Perfumka z Avonu, ładny delikatny zapach, cena ok 30 zł. Następna rzecz pewnie każdnej z Was znana! Płyn micelarny z Biedronki, kupiłam pierwszy raz, bo tak dużo pozytywnych zdań o nim słyszałam i faktycznie się sprawda, jak za taka cene około 5zł ! Już ostatni na tym zdjęciu jest krem z apteki. Kiedyś, pisałam ze mam problem z suchymi skórkami w ziemie, poszlam do pani dermatolog i uratowała moją twarz polecając mi właśnie ten krem ! Pół kilogramowy krem Mediderm kosztował mnie ok 20/25 zł i został kupiony w aptece.


Lakiery z Golden Rose i cążki kupiłam na stoisku Golden Rose w Galerii Rzeszów. Pierwszy z nich kosztował mnie 6.90 zł, a Top 8.50 zł. Cążki.. zapłaciłam za nie 16.90 i nie są warte swojej ceny niestety ..
Rzecz nie ubraniowa, ani kosmetyczna .. Jest to kubek termiczny, który kupilam z Anglii za 2 funciaki. Potrzebowałam czegoś w co mogłabym wlać ciepła kawe, aby przetrwać 30godzinny podrót do domu.


Ostatnie zdjęcie przedstawia prezent urodzinowy dla mamy :) Zamawiany na allegro .. Niestety torebka wyglądała calkiem inaczej na zdjęciu niż tą którą otrzymałam.. I kosztowała mnie 42,90 zł. Portfel akurat się trafił, przyszedł identyczny jak na zdjęciu ! Cena portfela to 23,60 zł.



No i to już wszystko co kupiłam w tym miesiacu, myślę, że nic więcej jak na ten miesiac nie będę kupowała, bo wszystko mam :D. Dajcie znać, czy coś lubicie, macie, czy coś chciałybyście sobie kupić :)

Do następnego ! 

niedziela, 11 stycznia 2015

Postanowienia Noworoczne ! ! !

Hej kochani !
Dziś przychodze do was z postanowieniami  noworocznymi. Nowy rok to przynajmniej dla mnie czas na zmiany, nowe postanowienia, nowy czas dla mnie. Lista postanowien nie wiem czy będzie długa, ale na pewno zawre w niej wszystko, co chcialabym zmienic w moim życiu.

1 . Zdam prawko - w ubieglym roku, jakos ciezko było mi się zabrać do zaczęcia nauki, jednak w tym roku, zacznę i zdam ! Postaram się zeby było to jak najszybciej.

2. Powieksze zbiory lakierów do paznokci - jest dużo bardzo fajnych marek, ktorych jeszcze nie testowałam, więc postanowiłam, że będę kupowała nie wiecej niz 2 lakiery do paznokci miesięcznie.

3. Będę starannie planowała swoje wydatki - stworze coś w stylu miesięcznj lub co dwu miesięcznej listy zakupowej, aby nie wpaść w szał szoppingowy.

4. Zacznę biegać - postanowienie na wiosne, przy realizacji mojej zakupowej listy 2015, zakupie buty i odrazu w nie wskakuje.

5. Koniec z bałaganiarstwem - będę starała utrzymać porządek w swoim pokoju jak i poza nim.

6. Rozwijanie bloga - postanowiłam, że posty będę dodawała regularnie co sobote lub okazjonalnie też we wtorek. Notki będą sprecyzowane, przyjemne dla oka.

7. Będę spędzać czas aktywnie - koniec z długim przesiadywaniem przed komputerem, będę starała się w miare możliwości wychodzić na spacery, rower, rolki, łyżwy, basen.

8. Będę wiecej spędzała czasu na nauce języka - po podróży do Anglii, uświadomiłam sobię, że mój angielski nie jest za dobry, chcialabym to poprawić przez naukę w domu, nie tylko przez odrabianie prac domowy, ale chce zacząc robić coś ponad.

9. Nauczę się różnych technik zdobienia paznokci - mam kilka rzeczy do zdobienia, teraz jest czas, aby się tego nauczyć !

10. Postaram się rozwijać w świecie gastronomii - jest wiele, potraw, ciast, których chciabym spróbować i nauczyć się zrobić. W tym roku o to zadbam :)





Postaram się wszystkie punkty w tej listy odhaczyć, wiem, że uda mi się to zrobić.
Czas na realizacje ! 

wtorek, 6 stycznia 2015

#Nails/Klasyczne bordo ze srebnym akcentem ! [Golden Rose]

Hej kochani !
Dziś chcialabym wam pokazać propozycje na paznokcie, ponieważ juz bardzo dawno nie dodawałam nic w takiej tematyce tutaj.Idealne rozwiazanie na impreze lub na codzien !

Co użyłam ?
Lakieru Golden Rose z serii Rich Color o numerze 29 i to jest taki śliczny bordowy odcień.
Drugim lakierem, którego użyłam jest to Top Coat Gel Look takze od Golden Rose.
Nastęny lakier to Top Coat z Miss Sporty i zwykly najzwyklejszy srebny brokat.

Jak zrobiłam?
Wybrany jeden pazurek pomalowalam Top Coatem z Miss Sporty, wysypałam brokat na tekturke, następnie pomalowalam druga warstwe Topu i przykłozylam paznokcia do broktu, docisnęłam palcem, usunęłam nadmiar i nałozylam znów Top.
Pozostałe paznokcie pomalowałam bordo z Golden Rose, wystarczyla jedna warstwa, ale ja machnęłam dwie. Wykończyłam Topem takze z Golden Rose.

Gotowe :)
Recenzje tych lakierków na pewno się znajdą na blogu ! Powiem wam, że brokat mam juz na pazurku prawie tydzień i nie zauważyłam zadnych defektów, jak dla mnie to super sprawa :D

niedziela, 4 stycznia 2015

DIY - Sposób na .. Buteleczke po lakierze do paznokci !

Hej kochani, po długiej juz prawie kończącej się przerwie świątecznej z nudów z powodu braku internetu robiłam porządki w moim szpargałach, gdyż mialam akurat wolny wieczór.
Pod choinkę dostalam od  swojego mężczyzny zestaw startowy Konad, kilka odcieni brokatów i pędzelki.
Byłam meeeega zadowolona, bo nie wiedzialam, że można robić takie cuda na paznokciach, ale o tym opowiem innym razem.
Jak juz wspomnialam dostalam kilka brokatów, którymi zdobie paznokcie. Niestety brokaty były w woreczkach co jest meeega nie praktyczne..  Wysypywały się z nich i zaśmiecały mi pudełko gdzie je trzymałam. Postanowiłam coś z tym zrobić. Pomyślałam wiec, że pojde do Rossmanna i kupie takie plastikowe pudełeczka na krem do samolotu.. ale że musze do Rossmanna biec 30 min to postanowiłam wykombinowac coś w domu.
Przypomnialo mi się, że jakis czas temu skończyła mi się odżywka Eveline i Lakier z Rimmela.
Ja, jak to ja nie wyrzucam odrazu skonczonych produktów :D. Wiec zrobiłam tak...
Najpierw oczyściłam buleteczke z lakieru zwyklym zmywaczem do paznokci. Wlałam troche zmywacza i potrzącałam buteleczką. Musialam czynność powtorzyć kilka razy zeby lakier się załkowicie usunął.
Baaardzo starannie, aby nie zostało ani grama lakieru musiałam tez oczyścić pędzelek i patyczek, po czym  odstawilam całość na chwile aby się wysuszylo.

Są dwa rózne zdjęcia, najpierw jak czyszcze buteleczke z Rimmela, a efekt końcowy z Eveline, uwrunkowane jest tym, że buteleczka z Eveline wyczysciła się momentalnie, i nawet nie pomysłalam, aby cyknąc zdjęcie, z ta drugą mialam troche zabawy..
Póżniej wysypałam brokat na kawałek tektury. Ja mam taka cały czas w moim szpargałach. Za pomocą owej tektury wsypułam brokat do buteleczki  i jest !
 Nowy pojemniczek na brokat za jedyne 0 zł !


Znacie jakieś inne sposoby jak wykorzystać buteleczke z lakieru ?