niedziela, 22 lutego 2015

Problem suchych skorek ? Rozwiązany ! RECENZJA Mediderm

Hej kochani,
Słońcę świeciło niemal przez cały dzień, tak z pewnością idzie wiosna. Niemal całą niedziele przeleżałam w łóżku, musialam naładować troche akumulatorki po wyczerpującym tygodniu. W końcu zebrałam się  i piszę dla Was recenzje kremu, który uratował mi twarz.
Przed świętami mialam wizyte u pani dermatolog. Specjalistka powidziala, że problem suchych skórek na twarzy( u mnie ), nie jest związany z żadnymi kosmetykami, których stosuje tak więc poleciła mi kupić krem Mediderm. Tak też zrobiłam, do teraz nie moge uwierzyć, że podziałał ! Byłam już bliska załamania nerwowego, a tu proszę! Postaram się z krótkiej recenzji przybliżyć Wam produkt,  zatem zapraszam !



Opakowanie
Krem, zamknięty jest z duużej puszcze, mieszczącej 500g produktu. Białe opakowanie przypomina mi maść, którą jakiś czas temu mama kupowała na zamówieniew aptece.
Zapach: 
Krem ma dziwny zapach, niby jakoś niczym specyficznym nie pachnie ani nie śmierdzi, ma dość można powiedzieć neutralną woń, chodź i to może przeszkadzać przy stosowaniu.
Konsystencja&wydajność: 
Produkt jest niewątpliwie gęsty. Gdy krem nakladam palcami na twarz to nic nie 'ucieka' z nich. Na twarz nakladam go dużo, ciężko się rozprowadza. Nie jest tłusty, dobrze współpracuje z podkladem. Nie wiem jak określić wydajność produktu. W ciągu prawie dwóch miesięcy, zużylam około 1/8 pół kilowej puszczki, więc sami określcie czy to dużo, czy też nie :)
Dostępność&cena:
To cudo dostaniemy prawie w każdej aptece. Warto też się popytać najlepiej w kilku innych,  w jakiś cenach jest sprzedawany, lekatka poleciła mi apteke, gdzie krem jest sprzedawany w cenie najniższej w moim mieście. Zapłaciłam za niego około 25 zł, jednak wiem, że w niektórych aptekach sprzedawany jest drożej.
Skład:

Moje wrażenia:
Wielbiam ten krem! Stosuje do już od dwóch miesięcy, conajmniej 3 razy na dzień i świetnie nawilża moja twarz. Od czasu gdy zaczęłam stosować ten produkt, problem suchych skórej już jest dawno za mną ! Myślę ze ta wielka puszka będzie słóżyła mi na dłuuugi dłuuugi czas, może uda mi się ją zużyć do końca terminu ważności :)


Uwaga ! Związku z zbliżającymi się porządkam wiosennymi chcialabym się Was zapytać, czy wyprzedajecie swóje, ciuchy czy dodatki ? Jeśli tak, to napiszcie w komentarzach, jak i gdzie to robicie, będę ogromnie wdzięczna. :)


wtorek, 17 lutego 2015

Prezenty OSIEMnastkowe cz. 2 !

Hej,

Wiem, ze blog, nie ma stalych czytelników, wiec nie będę przepraszała za moja nieobecnosc. Istanieje on stosunkowo krótko oraz ja nie daje z siebie 100 procent, a wszystko to spodowowane jest różnymi rzeczami, najpierw brak odpowiedniego sprzetu do fotografowania, czasu, chęci, jeśli blog ma mało wyświetleń to po co robic cokolwiek dalej ? Tak dotychczas myślałam i strasznie sie zniechęcałm, do robienia czegokolwiek dalej. Najpierw brak sprzętu, od jakiegoś czasu nie mam ani aparatu, ani telefonu z aparatem, bo niestety się zepsuł. Chorba. Później co ? Organizowanie imprezy urodzinowej, która można przyznać, że pochłoneła troche czasu jak i pieniedzy. A teraz ? Staram się zrobić prawo jazdy, Tak, niedługo, mam taka nadzieje, będę mogła odhaczyć pierwszy punkt moich postanowień noworocznych ! Czy zdam za 1 razem, czy za 10 newermajnd, ważne, że chce zdać, wierze ze mi sie to w koncu uda, ale narazie się pilnie ucze.

 Taki krótki wstęp, a teraz do rzeczy, bo odbiegłam od tematu notki. Dziś pokaże wam kolejne prezenty osiemnastkowe, jest ich dość sporo, w ogóle nie spodziewałam się tylu prezentów, za które seeeeerdecznie dziękuję ! :D Dostałam przeróżne różnosci, a także pieniążki od rodziny, rzecz jasna. Otrzymałam także kilka butelek win i czekoladki, którch nie będę pokazywac, bo kto nie widzial butelki Martini, czy pudełka Raffaello. Z uzbieranych pieniążków zamówiłam aparat, którym dziś fotografuje i znów moge odhaczyć punkt z mojej chciejlisty, z resztą na pewno zobaczycie  go w jakims halu zakupowym.

Kurde Ola, rozpisałaś się jak nigdy, juz przechodze do prezentów. Zacznę od kosmetyków, nie jest ich dużo ale zawsze coś :).

Pierwsza partia kosmetyków jest z firmy Avon, chyba każdy zna tą firmę, nie musze opowiadac o niej. Wiec, od cioci, która jest konsultanktą dostałam krem z filtrem do twarzy, będzie idealny na wiosne i lato, gdy już pierwsze promienie będą padać na moja wysypana piegami twarz. Dalej jest duuża butelka żelu pod prysznic, kiedys uwielbiałam te żele, ale jakoś zaprzestałam je kupować. Ostatnią rzeczą, która dostałam od cioci jest perfuma Avon Femme,  wcześniej nie byla mi obca, ponieważ siostra dostala identyczną pod choinke, ale bardzo się cieszę, że dostałam taką samą, bo po prostu pachnie nieziemsko !

Kolejna rzecz, to także perfumka, ta jest z Adidasa, którą nie wiem czy będę używać, bo nie lubie takiego typu kosmetyków. Już mam jeden plan w głowie co z nią zrobie :). Koleżanka wyczuła mój gust i trafiła idealnie, kupujac mi lakiery do paznokci z Golden Rose. Ten pierwszy czerwony już niestety mam, wiec oddałam nowy siostrze. Jednak drugi, strasznie mi się podoba bo jest matowy. Zdostałam także olejek 3 w 1 z Biolendy.
Dostałam mase biżuterii, której w ogole się nie spodziewałam. Jakoś szybko wam to wszystko postaram się przedstawić, bo się wyżej za dużo rozpisałam.
Pierwsza rzecz to kolczyki, malutkie srebniutkie śrubki, takie kolczyki uwielbiam najbardziej.
Kolczyki, przywieszka i łańcuszek, ślicznie wyglądają, jednak wydaje mi się, za poważne, ale może dorosne z czasem to takiego zestawu.
Otrzymałam także śliczną kolie, która mi sie mega podoba, co tu dużo pisać.
Dalej, dotałam dwa zegarki, pierwszy na bransoletce w serduczka, jest troche za długa, ale mam zamier ja skrocić. Drugi jest na pasku, niestety pasek jest troche sztywny i nieco osiera mi rękę, ale także jest boski.
Dziewczyny głowiły się nad prezentem i w końcu kupiły mi różową spódniczkę z Reserved i prześliczny, ogromny czerwony portfel. W końcu mam jakiś zamiennik mojego złotego, choć niezle się ma jak na swój 'wiek'.
No i w końcu to co chciałam, to znaczy poprosiłam o to mianowicie, każdemu chyba już dobrze znana książka Pięćdziesiąt Twarzy Greya.
Wielkim zaskoczeniem było dla mnie pudło, które dostałam od kuzynów, a co było w ogromniastym pudełku ? Głośniki firmy Tracer. Byłam w szoku jak w domu rozpakowałam prezent ! Myślę, że takiego typu prezenty są zawsze udane i zawszę się przydadzą.

I to już wszystkie prezenty, które dostałam. Tak jak już mówiłam, jestem do teraz w szoku, że tak dużo tego jest. Ciesze się bardzo ze wszyskich prezentów. Myślę, że upominki takie jak głośniki czy biżuteria zawsze się przydadzą i nie są to pieniądze wywalone w głoto. Dużo znajomych pytało co chcialabym konkretnie dostać. Niektórzy mnie dobrze znają i po prostu wiedzieli, że nie lubie zadnych pierdułek, tylko coś konkretnego, co przyda mi się w życiu. I myślę, ze właśnie takim tokiem myślenia trzeba się posługiwać, przy zakupie prezentów, czy to na urodziny czy na jakąś inną okazje :)!

Jeśli macie jakieś pytania, śmiało piszcie, chętnie odpowiem. :)

Z jakiego prezentu, urodzinowego, czy jakiegokolwiek jesteście najbardziej zadowolone ?